Rano przedstawiciele Armii Czerwonej zaproponowali Polakom dodruk rozmów. Odbyły się one w Winnikach z udziałem ppłk. K. Ryzińskiego i mjr. Jana Jawicza w roli tłumacza. Sowieci nalegali na otrzymanie zgody na wejście aż do Lwowa, aż do czego wprawdzie jednak rzeczpospolita Polska delegacja nie miała kompetencji. W tej sytuacji zostało uzgodnione na po południe zjazd gen. W. Langnera z generałem Armii Czerwonej. Wojska sowieckie zaatakowały wprawdzie jednak polskich obrońców, jednak po trzykrotnym ostrzelaniu ich na mocy Polaków wycofały się na swoje pozycje. pomimo tego incydentu gen. W. Langner razem z ppłk. K. Ryzińskim udał się na rogatkę Łyczakowską, jednak nie pojawił się w tym miejscu zapowiadany generał sowiecki. Ponowne zjazd uzgodniono zbyt trójka godziny w zatem miejscu. na ostatek doszło aż do rozmów obu delegacji, w toku których uzgodniono na wejściu warunki poddania miasta. po nocy obie strony miały sprecyzować je na piśmie, iżby na drugi dzień poranek natknąć się dla ich omówienia i przyjęcia. uczestnik sowiecka zagwarantowała Polakom pominięcie dotychczasowych władz miejskich, bezpieczeństwo życia wszystkim przebywającym na terenie miasta, prowadzenie własności prywatnej i możliwość wyjazdu dla chcących aż do państw neutralnych. Po powrocie aż do Lwowa gen. W. Langner jeszcze analizował sytuacja i możliwość prowadzenia dalszej obrony. Doszedł wprawdzie jednak aż do wniosku, iż szanse wydostania się jednostek wojskowych z miasta i przekłucie się w kierunku Rumunii to znaczy Węgier są minimalne, zaś kontynuowanie obrony naraziłoby populacja cywilną na duże straty, zaś gród na zniszczenie. ponadto po rozbiciu GO gen. K. Sosnkowskiego i całkowitym okrążeniu Lwowa gród straciło swoją rolę militarną jak środka oparcia dla wycofujących się na południe wojsk polskich. ponadto polscy obrońcy mieli permanentnie duże zapasy amunicji, nie licząc artylerii plot., oraz żywności. Nastroje pośród polskich oddziałów poprzedni dobre. w toku na wieczór gen. W. Langner zarządził naradę dowódców odcinków oraz zakazał patrolowania tych odcinków, dokąd stwierdzono obecność oddziałów sowieckich. Zaznaczył, iż izomorficzny rozkaz otrzymała wojsko Czerwona. w toku spotkania stanowisko gen. W. Langnera poparli gen. M. Januszajtis i płk B. Rakowski, zaś sprzeciwili się płk J. Szafran i ppłk J. Sokołowski. Natomiast prezydent miasta S. Ostrowski potwierdził opinię o złym położeniu Lwowa, jednak decyzję o dalszej walce to znaczy poddaniu się zachował dla przedstawicieli wojska.
Ze względu na bliskie podchodzenie oddziałów sowieckich przy polskie pozycje gen. M. Januszajtis wydał gen. F. Sikorskiemu polecenie, iżby poinformował, iż w wypadku zbliżania się żołnierzy sowieckich na dystans 300 m użyć broni po trzykrotnym ostrzeżeniu.
Niemieckie wojska tego dnia zakończyły zawracanie się spod Lwowa, przekazując swoje pozycje Armii Czerwonej. Ostateczne straty 1. DG przy Lwowem nieprzystępny ok. 20 oficerów oraz 200 podoficerów i szeregowców zabitych, zaś ok. 900 rannych. Znaczne poprzedni również jej straty w uzbrojeniu i środkach transportu.