Menu

19 września


Tego dnia rano na rogatkę Łyczakowską przybyli oficerowie sowieccy, proponując dowództwu obrony Lwowa rozpoczęcie pertraktacji w celu przekazania miasta. Odbyły się one w Winnikach z udziałem płk. dypl. Bronisława Rakowskiego, ppłk. dypl. Kazimierza Ryzińskiego i mjr. dypl. Wacława Berki w charakterze tłumacza. Przedstawiciele strony sowieckiej twierdzili, iż przybyli przeciwstawiać się z Niemcami i nalegali na uzyskanie zgody na wstąpienie aż do miasta. bowiem Polacy nie mieli odpowiednich pełnomocnictw, rozmowy miały istnieć kontynuowane.

19 września polscy obrońcy prowadzili raczej intensywne działania zbrojne. Ich celem było zasiłek wojsk gen. K. Sosnkowskiego. poprzednio południem gen. W. Langner otrzymał meldunek, iż dowódca Frontu Południowego przebywa w Brzuchowicach i na krzyż Hołosko podejmie próbę przebicia się aż do Lwowa. W tej sytuacji aż do Dublan zostały skierowane z miasta dwa szwadrony kawalerii z zadaniem utrzymania łączności z GO gen. K. Sosnkowskiego oraz poinformowania go, iż załoga Lwowa wykona raz na stanowiska Niemców. Zostało ono przeprowadzone przez dwa bataliony 206. pp rez. oraz dwa bataliony 207. pp rez. pod ogólnym dowództwem płk. dypl. J. Szafrana przy wsparciu artylerii i obu pociągów pancernych. Polacy zdołali zająć Zamarstynów i Hołosko Małe oraz południowy ostateczność Hołoska Wielkiego. jednakże dalszy napad załamał się. Wyeliminowany został sympatia zbrojony "Bartosz Głowacki", który otrzymał nieco bezpośrednich trafień, co go unieruchomiło, tymczasem ewakuowano go na stację kolejową Podzamcze. Po południu gen. W. Langner rozkazał, ażeby w sytuacji sowieckiego natarcia otworzyć ogień i nie zanurzyć się zaskoczyć. Polscy obserwatorzy równolegle meldowali, iż odkąd strony Sichowa aż do granic miasta zbliżają się kolejne sowieckie i niemieckie oddziały.

Wieczorem gen. Sikorski poinformował dowódców odcinków, iż w ciągu nocy czyli o świcie trzeba się spodziewać natarcia czołgów i samochodów pancernych nieprzyjaciela. z uwagi na z tym polecił usilnie prowadzić roboty fortyfikacyjne przez całą noc, m.in.. przy pomocy ludności cywilnej. Nakazał kopanie rowów przeciwczołgowych, wzmacnianie barykad i preparacja domów aż do obrony. każdy zespół pył się wyekwipować w w charakterze największą liczbę butelek z benzyną czyli naftą. Podawał przy tym dokładną instrukcję, w charakterze przeciwstawiać się czołgi przy pomocy tych butelek.

Jedynie rano aż do miasta dotarły jeszcze wolnymi liniami kolejowymi na krzyż Dublany i Kamionkę Strumiłową trzy pociągi ewakuacyjne z Radomia, Dęblina i Starachowic. Przywiozły one m.in. 4 armaty plot. 40 mm, 12 tys. karabinów, 2 tys. ckm-ów, 4 tys. rkm-ów, 5 tys. pistoletów oraz duże ilości amunicji i granatów ręcznych. Późnym w porze wieczoru aż do miasta zaczęły dostawać się zupa grupy żołnierzy z przebijającej się GO gen. K. Sosnkowskiego.

Reklama